Archive for lipiec, 2009

PostHeaderIcon Będzie inaczej…

Już niedługo na moim blogu będą pojawiały się nagrania audio. Myślę, że ta forma będzie lepsza i dla mnie i dla Ciebie. Kończę właśnie pierwsze nagranie - będzie bombowo. :)

To do jutra. :)

MJ

PostHeaderIcon Konferencja Myśleć Jak Milionerzy

Poznawanie ludzi nastawionych na rozwój daje mi niesamowicie dużo energii. Będąc w ich towarzystwie czuję pewnego rodzaju “nieoficjalne” wsparcie. Gdy patrzę na roześmiane twarze, słyszę słowa wypowiedziane tonem pełnym nadziei i optymizmu, mówiąc metaforycznie serce mi rośnie… Czuję, że to co robię ma sens.

Konferencja Myśleć Jak Milionerzy organizowana przez Kamila Cebulskiego (www.mjm.kcbe.pl) to dla mnie coroczna szansa na przemawianie do kilkuset osób. Wiem, że gro z nich potrzebuje wsparcia. Wiem, że nasz system (społeczeństwo, jego przekonania, przywary, tabu) bez pardonu ściąga młodych przedsiębiorców w dół… ludzie nałogowo wręcz powtarzają: “Zamiast zakładać firmę znajdź bezpieczny etat”, czy “Przecież ci nie wyjdzie!”. Gdy ja zaczynałem swój biznes, praktycznie nikt mnie nie wspierał. Byłem sam. Wiem, jak bardzo potrzebowałem wtedy słów otuchy. Zastąpiłem je buntem - po prostu postanowiłem zrobić ludziom, którzy we mnie nie wierzyli, na przekór. ;)

Gdy występowałem w Poznaniu dałem sobie za cel przekazanie podstaw związku naszego myślenia z emocjami i działaniem, czyli efektami na zewnątrz nas. Co mi się podobało? Zrobiłem postępy, jeśli chodzi o mowę ciała. Przyjemnie i naturalnie akcentowałem najważniejsze przekonania. Co mam do poprawienia? Przede wszystkim nie zmieściłem się w czasie (okazało się, że mam mówić 20 minut krócej niż normalnie). Na początku pomyślałem, że przecież nie da się krócej, ale szybko roześmiałem się z tego ograniczającego przekonania.

We Wrocławiu postanowiłem dać z siebie wszystko. Zrobić coś nowego. Zrobić coś inaczej. Nienawidzę rutyny. Przygotowywałem swoje wystąpienie niemal godzinę, chodząc w totalnie głębokim transie przed budynkiem uniwersytetu. Kilka osób dziwiło się czemu non stop chodzę w tę i z powrotem. To jedna z moich strategii kreatywności i planowania. Wycieczka do zupełnie innych światów…

Tematem mojego wystąpienia miała być misja życiowa. Pytanie 1: z jakimi emocjami chcę połączyć misję życiową podczas prelekcji? Wybrałem emocję, której nie potrafiłem nazwać. Coś na skraju podniosłego nastroju, kontemplacji, zadumy i uczucia odkrywcy stawiającego pierwszy krok na nieznanym lądzie… Chociaż średnio ten opis oddaje stan w którym byłem. Skończyły mi się już nazwy na emocje, tak wiele ich poznałem i stworzyłem. Z każdym kolejnym słowem widziałem, jak coraz więcej osób ma łzy w oczach. Pewien mężczyzna ściskał mocno swoją żonę za rękę… Kilka osób mimiką twarzy zdradzało naprawdę potężne emocje i podobne doświadczenia do tych, które opisywałem…

Popełniłem oczywiście kilka błędów. Na początku niezbyt wygodnie usiadłem, gubiłem rytmikę głosu, momentami skupiałem się na tym, co mówię tak mocno, że zupełnie nie patrzyłem na publiczność… A jednak po wystąpieniu, gdy jeszcze cały drżałem z nadmiaru emocji, które przepływały przeze mnie, powiedziałem sobie: “Człowieku, naprawdę dobra robota. Jestem z Ciebie dumny”.

Swoje wystąpienia oceniam w dużej mierze po tym, co mówią po nich uczestnicy. Same brawa łatwo jest wywołać (wystarczy, że końcówkę swojego wystąpienia opowiesz ściszając głos, a podziękujesz głośno i ukłonisz się - to kotwica), ale wywołanie łez wzruszenia, głębokich zmian osobowości, pozycji percepcyjnych i silnych przekonań - jest po prostu sztuką. Poznaję ją, a jednocześnie cały czas jestem sobą. To piękne. Gdy piszę te słowa uśmiecham się ciepło sam do siebie… Może kiedyś będę w stanie podczas 10-minutowego wystąpienia dać ludziom tyle inspiracji, by zrozumieli, jak wielki drzemie w nich potencjał… jak przyjemnie jest kierować swoim życiem… jak radośnie jest budzić się każdego dnia z uśmiechem na twarzy…

Modlę się czasem w duchu o ten dzień i o te umiejętności. Ale nie wymagam tego natychmiast, tak jak kiedyś. Uczę się pokory, akceptuję długą i konsekwentną pracę, by to osiągnąć. Przecież coś trzeba robić w życiu. :)

Z dodatkowych “rewelacji” - w pociągu, którym wracałem do Warszawy, ktoś ukradł mi laptopa. Jeśli ta osoba czyta (kto wie?) ten wpis - z całego serducha życzę, by Ci się przydał. Zostałem zmobilizowany, by zarobić na lepszego i robić zapasowe kopie danych… :)

Jak mówi moja babcia: “Człowiek uczy się całe życie i umiera głupi”. Bo cel w nauce nie jest punktem. Celem jest sama nauka, rozwój i poznawanie, które nigdy się nie kończą.

Sukcesów, Szczęścia i Spełnienia oraz nieskończonych zasobów Inspiracji,
Michał Jankowiak

PostHeaderIcon Złota myśl na dziś…

Nigdzie i za żadne pieniądze nie kupisz szczęścia. Miłość daje je gratis.

PostHeaderIcon Dlaczego nie uczą tego w szkole?

Jednym z pierwszych spostrzeżeń twórców NLP (Neuro-Lingwistycznego Programowania) było to, że dla naszego mózgu mniej ważne od tego, co myślimy, jest to, jak myślimy. Zawsze, kiedy tylko mogę, przekazuję tą wiedzę podczas szkoleń i konferencji – ponieważ zauważam, że niesamowicie wielu ludzi staje się niewolnikami swojego własnego mózgu.

Błądzą w przeszłości, trzymają stare urazy do innych, kłócą się z najbliższymi sobie ludźmi, nie mają motywacji do działania…

Okazuje się, że większość z tych problemów jest dosłownie banalnie prosta do rozwiązania. Wystarczy, że przyjrzysz się swoim myślom. W NLP dzielimy nasze zmysły na trzy podstawowe – wizualny (wzrok, wizualizacja), słuchowy (dialog wewnętrzny, dźwięki, muzyka) i kinestetyczny (emocje, doznania, ruch). Od tego, jak wykorzystujesz swój system wewnętrznej komunikacji (świadomość – podświadomość / świadomość – ciało) zależy całe Twoje życie.

Zwróć uwagę – zastanów się, jakie pierwsze myśli przychodzą Ci do głowy, gdy wstajesz rano z łóżka. Co dokładnie do siebie mówisz? Czy jest to: „Ech, znowu do pracy…”, „Jeszcze pięć minut…”, albo „Ciekawe, co dzisiaj osiągnę?”. Zaakceptuj je takimi, jakimi są i powtórz je teraz kilka razy w swojej głowie. Zwróć przy tym uwagę na ton i barwę swojego głosu wewnętrznego.
Jakie emocje wywołują te myśli, czyli dialogi wewnętrzne? Czy czujesz dzięki nim radość, ekscytację, spokój i motywację do działania? Jeśli nie lub jeśli chcesz wzmocnić ich siłę, zmień to, jak wypowiadasz te myśli do siebie. Zostaw treść (może być to nawet popularne „Eh… znowu do pracy…”) i powiedz to, co zawsze do siebie mówisz, tonem pełnym podniecenia, radości i zapału do czerpania pełnymi garściami z życia. Dosłownie krzyknij radośnie w swojej głowie! Daj z siebie wszystko i usłysz naprawdę motywujący ton głosu, pełen pasji, podekscytowania i zaangażowania. Po kilkukrotnym powtórzeniu tego, nowy dialog wewnętrzny połączy się z Tobą i stanie się nowym zasobem, który będzie dawał Ci energię, wiarę w sukces i pewność siebie każdego dnia.

Znam ludzi, którzy w tym momencie mówią: „Eee, to głupie i nienaturalne, nie chcę zmieniać swoich myśli”. To smutne, ale wielu ludzi jest dosłownie przywiązanych do takiego podejścia. Nikt ich bowiem nie nauczył, że emocjami można sterować (zamiast być przez nie sterowanym!), że jesteśmy odpowiedzialni za to, jak się czujemy i, tak naprawdę, od nas zależy całe nasze życie.

Zmiana stylu swojego życia jest często naprawdę tak prosta. Oczywiście, że zdarzają się sytuacje i wyzwania, w które trzeba zainwestować więcej czasu i wysiłku. Większość z nich możesz jednak rozwiązać posiłkując się wiedzą i doświadczeniem innych – osób, które już kiedyś rozwiązały kłopot podobny do Twojego. Tym jest między innymi dla mnie NLP – metodologią rozwiązywania problemów i konfliktów, skutecznego i szybkiego wprowadzania zmian w życiu oraz uczenia się nowych umiejętności i osiągania wyznaczonych przez siebie celów i marzeń.

Jeśli pomyślisz, że brzmi to bajkowo i nierealnie – to Twój problem. Przecież nie każdy musi w życiu być szczęśliwy i się realizować. :)

Jeśli jednak dasz sobie szansę na lepsze życie – zachęcam do rozwoju między innymi na ścieżce NLP – i do nauczenia się obsługi swojego mózgu. Od 7 lat niemal codziennie opada mi szczęka, jak wiele mózg każdego z nas potrafi i do czego jest zdolny, jeśli dotrzeć do niego odpowiednimi narzędziami.

Jeśli chcesz więcej, zapraszam serdecznie na poniższą stronę, kliknij:
Neuro-Transformacja

Sukcesów, Szczęścia i Spełnienia,
Michał Jankowiak