Czy to naprawdę możliwe, żeby poszerzać swoją wiedzę i kwalifikacje DZIESIĘCIOKROTNIE szybciej, niż inni?

Tak, to możliwe. Ale to nie wszystko!

Szybkiego czytania nauczyłem się na studiach pedagogicznych. Przez pół roku uczyliśmy się szybkiego czytania, a przez kolejne pół mnemotechnik (technik usprawniających pamięć) i map kognitywnych (znanych również jako mapy myśli). Gdy wykonałem pierwszy test prędkości czytania, czytałem w tempie 180 słów na minutę. Po półrocznym treningu osiągałem 1600-1800 słów na minutę. Mój rekord życiowy (po około 2 latach) to ~9600 s.n.m.

Tak, przyśpieszyłem tempo czytania pięćdziesięciokrotnie

Czy Ty też możesz się tego nauczyć?

W latach 2004-2008 przeszkoliłem z szybkiego czytania ponad 400 osób, w tym 52 osoby przeszły u mnie szkolenie trenerskie. Szkoląc trenerów uczyłem się najwięcej, ponieważ musiałem mieć silne, merytoryczne podstawy, żeby mogli oni prowadzić zajęcia. Przeprowadziłem także zajęcia wprowadzające do szybkiego czytania dla około 2000 uczniów z 16 warszawskich szkół w ramach Projektu Geniusz.

Choć wyniki zależą od bardzo wielu czynników (nastawienia, sumienności, indywidualnych zdolności), to ponad 90% osób było w stanie w ciągu dwóch tygodni przyśpieszyć tempo czytania 3-krotnie, a w ciągu miesiąca 6-krotnie. Rekordziści przyśpieszali w ciągu miesiąca swoje tempo czytania KILKUNASTOKROTNIE.  

Czemu nie uczą tego w szkole?!

Nie chcę wchodzić w teorie spiskowe, ale wiem jedno: edukacja i nauczyciele zmieniają się bardzo powoli. Nauczyciele byli zawsze najtrudniejszą grupą do przeszkolenia. Wielu uważało, że pozjadali wszystkie rozumy i co im będzie taki młodzian mówił, że oni czytają w zły sposób. Mieli dużo silnych przyzwyczajeń, które utrudniały im naukę. Wielu mówiło: „A na co to komu? Jest dobrze tak, jak jest.”.

I wiesz co? Dobrze, że ludzie podchodzą w ten sposób. Ponieważ dzięki temu możesz nauczyć się tej genialnej umiejętności i zostawić ich w tyle!

Przez kilka lat walczyłem, żeby wprowadzić szybkie czytanie do polskiej edukacji. Odbiłem się jak od betonowego muru.

Jak to w ogóle możliwe, żeby czytać z taką prędkością?!

Szybkie czytanie ma swoje korzenie w II wojnie światowej. Brytyjscy lotnicy mieli ogromne problemy w rozpoznawaniu samolotów z dużej odległości. Nie potrafili stwierdzić czy to „swój” czy „obcy”. Zdarzało się, że przez to zestrzeliwali swoich sojuszników lub sami dawali się zestrzelić, myśląc, że to sojusznik. Okazało się, że przy wielokrotnej ekspozycji coraz mniejszych zdjęć samolotów, byli w stanie rozpoznawać je nawet z odległości kilku kilometrów. Nasz mózg jest genialnym, elastycznym instrumentem i potrafi o wiele więcej, niż sami myślimy.

Ale czy ja cokolwiek zrozumiem i zapamiętam przy tej prędkości?

To najczęściej padające pytanie w kontekście szybkiego czytania. I powiem Ci, że sam je na początku zadawałem.

Temat jest nieco rozbudowany. Najwyższe tempo czytania dotyczy łatwych tekstów – beletrystyki (literatury pięknej), poradników, artykułów prasowych. Im bardziej skomplikowany tekst i im mniej masz wiedzy, która jest w nim zawarta, tym wolniej musisz czytać. To oczywiście dotyczy nie tylko kursu szybkiego czytania – każdy człowiek dużo wolniej czyta np. specjalistyczne książki nt. chemii, medycyny, fizyki, jeśli nie jest specjalistą w tym temacie. Jeśli zdarzało Ci się czytać umowy prawne, to wiesz o czym mówię. 😉 

Trening podnosi jednak prędkość czytania każdego tekstu – łatwiejszych bardziej, trudniejszych nieco mniej. Ważnym elementem szkolenia jest nabycie umiejętności dopasowywania strategii czytelniczej do różnego rodzaju tekstów.

No dobrze, a co z zapamiętywaniem?

Zaliczeniem moich zajęć z mnemotechnik było zapamiętanie w kolejności 200 różnych, losowych wyrazów, podawanych co 3-4 sekundy. Wyobrażasz to sobie? Słuchasz 200 słów i masz zapamiętać wszystkie!

Jak się okazało, praktycznie cała moja grupa zdała ten egzamin na piątki. I nie była to kwestia wyjątkowości naszych mózgów, ale zręcznej metody, pozwalającej wykorzystać najnowsze odkrycia w zakresie neurokognitywistyki i psychologii poznawczej.

W pierwszym miesiącu poznasz Łańcuszkową Metodę Skojarzeń – najważniejszą mnemotechnikę, dzięki której będziesz trwale zapamiętywać informacje – nawet na długie lata. Zauważyłem, że sama ta metoda podnosi ludziom poczucie własnej wartości, bo nagle okazuje się, że są genialni! Po prostu nikt ich wcześniej nie nauczył korzystania z własnego mózgu we właściwy sposób!

W drugim miesiącu skupimy się na odpowiednim powtarzaniu materiału i kolejnych mnemotechnikach – Pokoju Rzymskim, podstawnikach cyfr i imion oraz słówek z obcych języków. Nauczysz się także map kognitywnych, czyli notowania w sposób, dzięki któremu zmieścisz notatki z całej książki na jednej kartce i będziesz w stanie błyskawicznie powtórzyć czy przypomnieć sobie jej treść.

Po co w ogóle czytać książki w XXI wieku? Przecież lubię oglądać Jutuba!

Oglądanie filmów jest wygodne, ale to wiedza tekstowa zawiera najwięcej wartościowych informacji i profesjonalnych treści. Spytaj dowolnego człowieka sukcesu – każdy czyta książki zamiast buszować w internecie i oglądać filmy!

Co będę mógł robić po szkoleniu, czego nie mogłem wcześniej?

Podam Ci jeden prosty przykład. Gdy czytałem już powyżej 1600 słów na minutę, niemal każdego dnia po zajęciach na uczelni szedłem do księgarni Empik lub Traffic w centrum Warszawy. Miałem je po drodze do domu. Wchodziłem, czytałem 2-3 książki i jechałem do domu. W ten sposób w ciągu najlepszego roku przeczytałem około 800 książek! Za darmo! A do tego jeszcze przypadkiem trafiłem na konkurs szybkiego czytania w Empiku i wygrałem książki za 1000 złotych!!!

Pozwoliło mi to nie tylko rozszerzyć wiedzę z zakresu moich głównych zainteresowań, ale także zwiększyć zasób słów i znaleźć nowe hobby. Czytałem książki o astronomii, biologii, historii i wielu innych tematach. Zaczytywałem się w horrorach i thrillerach. Byłem na bieżąco z literaturą i mogłem rozmawiać z ludźmi na nowe, ciekawe tematy! Wiesz, jakie taka wiedza robi wrażenie na innych ludziach?

Czy po szkoleniu będę musiał czytać tak szybko? Co z przyjemnością z czytania?

Czytanie to nie obowiązek, ale przywilej. Książki dla przyjemności będziesz mógł dalej czytać powoli i delektować się tym. Żeby utrzymać szybkie tempo czytania trzeba ćwiczyć przynajmniej raz w tygodniu. Przez pozostały czas możesz czytać wolno lub tak, jak chcesz.

Ważne, że jeśli zajdzie taka potrzeba, będziesz mógł przyswoić nową wiedzę prawie z prędkością światła. To oznacza większą pewność siebie, szersze zainteresowania, szacunek innych ludzi, większe kompetencje w pracy czy firmie, a także… uznanie w oczach płci przeciwnej. 🙂

Ile milionów muszę zapłacić za tak potężną zmianę w moim życiu?

Dzięki rozwojowi technologii nie musisz wydawać milionów, ani nawet wychodzić z domu! Kurs będzie się odbywał w formie wideokonferencji – 8 spotkań, na których wytłumaczę Ci jak ćwiczyć oraz jak od dzisiaj podchodzić do nauki w ogóle. Każde spotkanie będzie trwało około 90-120 minut. Do tego otrzymasz dostęp do nagrań do codziennego ćwiczenia. Wystarczy 15-20 minut ćwiczeń dziennie. Nie poznasz po tym siebie i swojego mózgu!

Do tego postanowiłem dać Ci prawdziwą okazję. Pierwsza edycja Pożeracza Książek będzie nawet o 60% tańsza, niż kolejne! Ale tylko dla pierwszych 10 osób!!! Chcę w ten sposób nagrodzić osoby, które najbardziej cenią rozwój i szybko się zdecydują! Po tym, jak dziesiąta osoba opłaci swój udział, możliwość ta niestety zniknie!

To kiedy rusza pierwsza edycja i w jakie dni się spotykamy?

Pierwsza edycja startuje 23 lutego 2019 r. Spotykamy się co sobotę o godzinie 13:30. Szkolenie trwa 8 tygodni!

2, 9, 16, 23, 30 marca oraz 6, 13 i 20 kwietnia! 

A jeśli w którąś sobotę coś mi wypadnie? 🙁

Spokojnie, każde spotkanie będzie nagrywane. Poza szkoleniem na żywo otrzymasz dostęp do nagrań wideo, żeby je obejrzeć lub w dowolnym momencie powtórzyć sobie materiał!

Pełna cena szkolenia, poza 10-osobową
grupą zdecydowanych:

1070 zł

Dla pierwszych 10 osób

Gdy promocyjne miejsca się skończą, informacje o promocji znikną ze strony.

Czy mam gwarancję satysfakcji?

Oczywiście! Jeśli po 2 tygodniach warsztatu nie będziesz zadowolony, bez żadnego pytania zwrócę ci 100% wpłaconej kwoty!

Jeśli po całym szkoleniu uznasz, że nie było warte swojej ceny, zwrócę Ci 50% wpłaconej kwoty!

Działam na rynku szkoleniowym od 2003 roku, można więc założyć, że wszystko będzie dobrze. 🙂

Do zobaczenia!