Osoba stojąca tyłem i patrząca na górski krajobraz

Poczucie własnej wartości – czym jest i skąd się bierze?

Czym jest poczucie własnej wartości, po czym poznać niską samoocenę i jak ją budować: ćwiczenia, plan na cztery tygodnie, FAQ i wskazówki, kiedy szukać pomocy.

Spotkanie zespołu, szef pyta, kto ma pomysł. Masz jeden, przećwiczony w głowie ze sześć razy. Siedzisz cicho, a pięć minut później ktoś mówi dokładnie to samo i dostaje oklaski.

Tak najczęściej wygląda niskie poczucie własnej wartości. Bez dramatu i bez załamania, zwykły wtorek. Poczucie własnej wartości to Twoja ogólna ocena siebie jako człowieka: czy uważasz, że zasługujesz na szacunek, na zdanie na spotkaniu i na pomyłkę bez wyroku. Od niego zależy, czy odmówisz koleżance, czy poprosisz o podwyżkę i co zrobisz po jednej krytycznej uwadze.

Co istotne: niska samoocena nie jest diagnozą, a już tym bardziej wyrokiem. Z kolejnego wpisu dowiesz się równiez jak podnieść swoje poczucie wartości (jednocześnie warto pamiętać, że artykuł nie zastąpi rozmowy ze specjalistą.

Poczucie własnej wartości - co to właściwie jest

Skala Rosenberga, jedna z najczęściej używanych miar samooceny, bada globalne poczucie własnej wartości: pozytywne i negatywne uczucia wobec siebie jako całości. Zwróć uwagę na słowo "całości". Poczucie własnej wartości to odpowiedź na pytanie: czy jestem w porządku, nawet kiedy coś mi nie wychodzi? Nie dotyczy tego, jak dobrze gotujesz, piszesz raporty albo parkujesz równolegle.

Przykład. Dwie osoby mają za sobą fatalną prezentację. Pierwsza myśli: "Poszło słabo, slajdy do poprawy." Druga: "Jestem do niczego, wszyscy to widzieli." Ta sama porażka, dwa różne wyroki. W pierwszym przypadku ocenie podlega prezentacja, w drugim człowiek.

Czy to tylko kwestia charakteru, który zapada w podstawówce? W badaniach wygląda to inaczej. Meta-analiza 331 prób badawczych z udziałem 164 868 osób (Orth, Erol i Luciano, 2018) pokazuje, że średnio samoocena rośnie od dzieciństwa przez dorosłość, a szczyt osiąga około 60. roku życia. To średnie dla grup, nie prognoza dla konkretnej osoby, ale kierunek jest ważny: poczucie wartości się zmienia.

Dlaczego w ogóle się tym zajmować? Bo niska samoocena bywa czynnikiem ryzyka, nie tylko niewygodą. W przeglądzie 77 badań długoterminowych niższa samoocena przewidywała późniejszą depresję (Sowislo i Orth, 2013). Efekty były małe (β = -0,16), a autorzy ostrożnie nazywają przyczynowość hipotezą. W przypadku lęku zależność działała w obie strony z podobną siłą: niska samoocena sprzyja lękowi, a lęk obniża samoocenę.

Owalne lustro z odbiciem błękitnego nieba z chmurami

Samoocena a poczucie własnej wartości - czy to to samo

W praktyce tak, w słowniku niezupełnie. Angielskie "self-esteem" tłumaczy się u nas raz jako samoocenę, raz jako poczucie własnej wartości, a polska adaptacja skali Rosenberga nosi tytuł Skala samooceny SES (Łaguna, Lachowicz-Tabaczek i Dzwonkowska, 2007). W części polskich opracowań znajdziesz rozróżnienie: samoocena jako ocena, którą wystawiasz sobie rozumem, poczucie wartości jako to, co czujesz. Nie jest ono jednolite, więc w tym tekście używam obu nazw zamiennie.

Więcej porządku robi zestawienie z trzema pojęciami sąsiednimi, które ludzie wrzucają do jednego worka:

  • Obraz siebie odpowiada na pytanie: co o sobie wiem? Przykład: "Jestem introwertykiem, dobrze liczę, wstaję późno".
  • Samoocena, poczucie wartości odpowiada na pytanie: jak siebie oceniam i czy siebie akceptuję? Przykład: "Jestem w porządku" albo "nic nie jestem wart".
  • Poczucie skuteczności odpowiada na pytanie: czy dam radę z tym zadaniem? Przykład: "Raport napiszę, ale negocjacji z klientem nie poprowadzę".

Poczucie skuteczności (ang. self-efficacy) opisał w 1977 roku Albert Bandura jako wiarę w to, że poradzisz sobie z konkretnym zadaniem. Dotyczy zadań, a nie całego człowieka.

Można ten podział zapamiętać jako trzy pytania: CO o sobie wiem, JAK siebie oceniam, CZY dam radę. Wszystkie trzy potrafią rozchodzić się w różne strony. Programista z dziesięcioletnim stażem może mieć wysokie poczucie skuteczności w kodowaniu i niskie poczucie wartości jako człowiek. A ktoś, kto na weselu tańczy jak drąg na wietrze i bawi się przednio, ma niskie poczucie skuteczności w tańcu i całkiem zdrowe poczucie wartości.

Wniosek praktyczny: z mojej obserwacji osiągnięcia rzadko "leczą" niskie poczucie wartości, bo podnoszą poczucie skuteczności w zadaniach, a poczucie wartości dotyczy człowieka jako całości. Wrócimy do tego w części o błędach.

Niskie poczucie własnej wartości - objawy

Niska samoocena rzadko ogłasza się wprost. Zwykle wygląda jak seria drobnych nawyków, które z zewnątrz uchodzą za cechy charakteru: skromność, pracowitość, uprzejmość. Poniższa lista pochodzi z mojej praktyki i z opisów spotykanych w literaturze psychologicznej. To nie są kryteria diagnostyczne, więc nie licz punktów.

  • Surowy wewnętrzny krytyk. Komentujesz siebie tak, jak nie komentujesz nikogo innego. Sam zaczynałem od ostrej fobii społecznej i wiem, jak brzmi taki komentator na żywo.
  • Pochwały wchodzą jednym uchem. Komplement to uprzejmość, sukces to szczęście albo przypadek. Porażka natomiast jest zawsze dowodem na Ciebie.
  • Perfekcjonizm i nadmiar pracy. Robisz więcej, żeby nikt nie zauważył braków, których Twoim zdaniem masz mnóstwo.
  • Trudność z mówieniem "nie". Zgadzasz się, żeby nie stracić sympatii. Przepraszasz za rzeczy, za które nikt nie oczekuje przeprosin ("sorry, że przeszkadzam").
  • Unikanie. Nie zgłaszasz się do projektu, nie piszesz do osoby, którą cenisz, nie pytasz o podwyżkę, bo z góry wiesz, jak to się skończy.
  • Jedna uwaga zjada wieczór. Krytykę przerabiasz w głowie do późnej nocy, a pochwałę zapominasz po kwadransie.
  • Ciągłe porównywanie. Przeglądasz cudze zdjęcia, stanowiska i kalendarze, a wniosek zawsze jest ten sam: inni mają więcej i lepiej.
  • Trudność z przyjmowaniem pomocy i proszeniem o nią. Wolisz się przemordować, niż komuś zawracać głowę.
  • Zgoda na złe traktowanie. Przy takim punkcie wyjścia zdanie "pewnie tak mnie traktują, bo na to zasługuję" brzmi jak zdrowy rozsądek.

Kilka z tych punktów zdarza się każdemu w kiepskim tygodniu. O niskim poczuciu własnej wartości mówi dopiero wzorzec: powtarzalność, siła i to, ile kosztuje Cię życie. Jeśli ostatni punkt brzmi znajomo, przeczytaj część o szukaniu pomocy, zanim wrócisz do ćwiczeń.

Sylwetka osoby w kapturze patrzącej na morze przez okno

Skąd bierze się niska samoocena i dlaczego trwa

Najczęstsza odpowiedź brzmi: z dzieciństwa. Częściowo to prawda, ale lepiej zapytać, co ją podtrzymuje dzisiaj. Odpowiada na to model poznawczy Melanie Fennell z 1997 roku, opisany m.in. w przeglądzie Kolubinski i in. (2018). To model kliniczny, czyli opis tego, jak mechanizm działa u wielu osób, a nie dowód, że u każdego wygląda identycznie.

W uproszczeniu wygląda to tak:

  1. Wczesne doświadczenia (krytyka, odrzucenie, bycie porównywanym, bycie "innym" w grupie) układają się w ogólny wyrok o sobie, w literaturze zwany "bottom line": "nic nie jestem wart", "inni są ode mnie lepsi".
  2. Reguły życiowe mają ten wyrok ukryć przed innymi. Na przykład: "Muszę się sprawdzić we wszystkim, bo inaczej wyjdzie, jaki jestem" albo "Muszę się wszystkim podobać".
  3. Sytuacja krytyczna to moment, w którym reguła może paść: nowe zadanie, ocena, ryzyko porażki. Wyrok się uaktywnia.
  4. Negatywne przewidywania. Zakładasz, że ludzie oceńią Cię surowo, a cokolwiek się stanie, uznasz za dowód swojej słabości.
  5. Lęk i zachowania zabezpieczające: wycofanie, nadmierne przygotowanie, ciągłe pytanie o opinię, skupienie na tym, jak wypadasz.
  6. Samokrytyka i gorszy nastrój. Zachowania zabezpieczające wyglądają jak potwierdzenie wyroku, więc krytyk w głowie dostaje paliwo, a pod złym nastrojem wyrok uaktywnia się łatwiej. Kółko jest zamknięte.

Ilustracja (wymyślona, ale typowa). Ania dostaje propozycję poprowadzenia prezentacji dla zarządu. Jej reguła brzmi: "musi być bezbłędnie". Przygotowuje się czternaście godzin, a na sali myśli głównie o tym, jak wygląda. Ktoś zadaje pytanie, na które odpowiada po chwili wahania. Po prezentacji słyszy gratulacje i myśli: "Ledwo mi się udało. Następnym razem wyjdzie, że nic nie umiem." Prezentacja poszła dobrze, a wyrok został nietknięty.

Z tego wynika ciekawa rzecz: koło można przerwać w kilku miejscach naraz i nie trzeba do tego cofać się do przeszłości. W ćwiczeniach poniżej zajmiemy się przewidywaniami (punkt 4), zachowaniami zabezpieczającymi (punkt 5) i krytykiem (punkt 6).

Wysokie poczucie własnej wartości - jak wygląda w praktyce

Zdrowe, wysokie poczucie własnej wartości nie jest głośne. Z mojej praktyki wynika, że poznaje się je po drobiazgach: ktoś mówi "nie wiem" bez paniki, przyjmuje krytykę jako informację o swojej pracy, a nie o sobie, cieszy się cudzym sukcesem, bo cudzy sukces niczego mu nie zabiera. Potrafi powiedzieć "dobrze mi poszło" bez dopisku "chociaż pewnie miałem szczęście". Przeprasza, gdy coś zawini, i nie przeprasza za to, że zajmuje miejsce w kolejce. Błąd jest dla niego zdarzeniem, a nie wyrokiem.

Teraz ważna korekta. Wyżej nie znaczy lepiej. Przegląd Baumeistera i współautorów (2003) pokazał, że wysoka samoocena silnie wiąże się ze szczęściem, inicjatywą i przyjemnymi uczuciami. Jednocześnie autorzy nie znaleźli dowodów, że podnoszenie samooceny (programami szkolnymi czy interwencjami) poprawia wyniki w nauce albo chroni młodzież przed używkami. Nie zalecali też masowego "pompowania" samooceny. Sugerowali raczej nagradzanie za konkretne zachowania i postępy.

Jest jeszcze jedna ciekawostka: wysoka samoocena bywa krucha. Ktoś, kto głośno chwali się sukcesami i znosi krytykę jak policzek, może mieć wynik wysoki na skali i poczucie wartości zawieszone na jednym włosku. Kristin Neff, autorka pojęcia samowspółczucia, opisuje w artykule z 2009 roku wyniki badań Neff i Vonk: samowspółczucie wiązało się z bardziej stabilnym poczuciem wartości, mniej zależnym od okoliczności, i nie miało związku z narcyzmem, w przeciwieństwie do samooceny. Warto zaznaczyć, że to dane z kwestionariuszy, a autorka pracuje nad własną koncepcją.

Rozsądniejszy cel to poczucie wartości stabilne i wystarczająco dobre: takie, które wytrzymuje gorszy tydzień.

Sylwetka osoby stojącej spokojnie na tle zachodzącego słońca

Jak budować poczucie własnej wartości - ćwiczenia

Poniższe ćwiczenia wywodzą się z podejścia poznawczo-behawioralnego. W programach opartych na modelu Fennell prowadzi je specjalista, a ich elementy (m.in. ponowna ocena negatywnych przewidywań, eksperymenty behawioralne, ograniczanie samokrytyki, większa akceptacja własnych wad) opisuje przegląd Kolubinski i in. (2018). Samodzielna wersja, którą tu dostajesz, jest uproszczona i nie ma osobnych badań, o których wiem. Potraktuj ją jako warsztat do wypróbowania, nie jako terapię.

1. Dziennik faktów (5 minut dziennie)

Wieczorem zapisz trzy rzeczy, które dziś Ci się udały, i przy każdej jeden dowód. Zasada: tylko to, co nagrałaby kamera. Wpis "oferta do klienta wysłana" się liczy, wpis "jestem dzielny" nie. Po dwóch tygodniach masz plik danych, z którym krytyk w głowie musi się jakoś rozmówić. Działa na krok 6 z cyklu: karmi go małymi, konkretnymi faktami, a nie komplementami.

2. List do przyjaciela

Zapisz zdanie, które mówi Twój krytyk ("znowu nie wyszło, no jasne, wszystko przez Ciebie"). Potem napisz odpowiedź tak, jakby ten sam błąd popełnił ktoś, kogo lubisz. Bez słodzenia. Zobaczysz, ile surowości wobec siebie uznajesz za normalną. Badania nad samowspółczuciem (Neff) wiążą je z bardziej stabilnym poczuciem wartości, ale to dane z kwestionariuszy i badania autorki koncepcji.

3. Przewidywanie kontra eksperyment

Wybierz sytuację, której unikasz. Zapisz przewidywanie ("jak zapytam o zasady, wszyscy uznają, że nic nie rozumiem") i pewność w procentach. Zrób najmniejszą wersję tej sytuacji i zapisz, co się stało naprawdę. To jest mechanizm, na którym opiera się ponowna ocena negatywnych przewidywań w modelu Fennell (krok 4).

4. Jedno "nie" i jedna prośba w tygodniu

Małe, życiowe. Odmawiasz dodatkowego zadania, które nie jest Twoje. Prosisz o pomoc w czymś, z czym zmagasz się w pojedynkę. Cel: sprawdzić, co naprawdę dzieje się po odmowie i po prośbie.

5. Przepisanie reguły

Znajdź zdanie typu "nie wolno mi się pomylić" albo "nie mogę nikogo zawieść" (krok 2). Przepisz je na wersję elastyczną: "chcę robić dobrze i poprawiać błędy, kiedy się zdarzą". Nowa reguła nie zadziała od razu. Przez kilka tygodni będzie brzmieć jak cudze zdanie, i to normalne.

6. Standard "wystarczająco dobrze"

Ustaw limit czasu na zadanie, w którym zwykle się przepracowujesz (np. 15 minut na odpowiedź na mail), i oddaj je bez trzeciego czytania. To zachowanie zabezpieczające w odwróconej wersji (krok 5): sprawdzasz, co się stanie, gdy przestaniesz się asekurować.

Dłonie zapisujące coś długopisem w notesie

Plan na cztery tygodnie

Pięć minut dziennie wystarczy. Raz w tygodniu, w niedzielę, oceń od 1 do 10, na ile wierzysz zdaniu "jestem w porządku". Ta liczba służy tylko do porównań z samym sobą, nie jest testem.

  1. Tydzień pierwszy: obserwacja. Codziennie dziennik faktów (trzy wpisy z dowodem). Dopisuj też zdania krytyka, które uda Ci się złapać, wraz z sytuacją. Niczego jeszcze nie zmieniasz.
  2. Tydzień drugi: głos krytyka. Dziennik faktów trwa. Trzy razy napisz list do przyjaciela. Wybierz jedną regułę "muszę" albo "nie wolno mi", która wraca najczęściej, i zapisz ją w wersji elastycznej.
  3. Tydzień trzeci: pierwsze eksperymenty. Dwa eksperymenty "przewidywanie kontra wynik", jedno "nie" i jedna prośba. Zapisuj, co się stało, w jednym zdaniu.
  4. Tydzień czwarty: standard i przegląd. Trzy razy zadanie z limitem czasu i bez trzeciego czytania. W niedzielę przeczytaj cały dziennik od początku, zaznacz pięć faktów, które Cię zaskoczyły, i wybierz dwa ćwiczenia, które zostają na stałe. Jeśli po miesiącu nadal czujesz, że krytyk wygrywa z faktami, to jest dobry moment na rozmowę ze specjalistą (więcej poniżej).

Najczęstsze błędy w pracy nad samooceną

  • Afirmacje powtarzane jak mantra. W dwóch eksperymentach Wood, Perunovic i Lee (2009) osoby z niskim poczuciem wartości, które powtarzały "jestem osobą godną miłości", czuły się gorzej niż te, które tego nie robiły. Osoby z wysokim poczuciem wartości poprawiały nastrój, ale tylko trochę. Zdanie, w które nie wierzysz, wywołuje wewnętrzny sprzeciw. Dlatego ćwiczenia powyżej opierają się na faktach, a nie na hasłach.
  • Leczenie poczucia wartości osiągnięciami. Kolejny awans, kolejny certyfikat, kolejne sto lajków. Osiągnięcia podnoszą poczucie skuteczności w konkretnych zadaniach, ale jeśli Twoja wartość zależy od wyniku, każdy kolejny wynik staje się egzaminem. Ta uwaga to moja obserwacja, nie wynik badania.
  • Czekanie, aż poczuję się pewniej. Poczucie skuteczności buduje się przez działanie, a nie przed nim. W programach opartych na modelu Fennell zachęca się właśnie do nowych aktywności, które wzmacniają to poczucie (Kolubinski i in., 2018).
  • Szukanie zapewnień u innych. "Jak mi poszło?" zadane pięciu osobom po spotkaniu daje chwilową ulgę i utrwala przekonanie, że bez cudzego potwierdzenia nie wiesz, jak było. W modelu Fennell takie zapewnienia należą do zachowań zabezpieczających.
  • Krytyk, który przejął plan. "Nawet ćwiczeń nie umiem robić" to nadal ten sam krytyk, tylko w nowej roli. Opuszczony dzień w dzienniku jest informacją, a nie wyrokiem. Wróć następnego dnia i wpisz trzy fakty.

Niska samoocena - pomoc: kiedy ćwiczenia to za mało

Samodzielna praca ma sens przy umiarkowanych trudnościach. Przy cięższych potrzebna jest rozmowa ze specjalistą i nie warto czekać miesiąc, aż plan z poprzedniej części dobiegnie końca. Zgłoś się wcześniej, jeśli:

  • myślisz o odebraniu sobie życia albo o zrobieniu sobie krzywdy. Wtedy dzwoń od razu, numery niżej;
  • obniżony nastrój, utrata zainteresowań, kłopoty ze snem lub apetytem trwają ponad dwa tygodnie (tyle zakładają kryteria diagnostyczne depresji, a to wykracza poza samą samoocenę);
  • lęk blokuje pracę, naukę albo kontakty z ludźmi;
  • jesteś w relacji, w której Cię poniżają albo krzywdzą. Wtedy sama praca nad poczuciem wartości nie wystarczy;
  • ćwiczenia nasilają niepokój zamiast go zmniejszać.

Kto pomaga? Psycholog, psychoterapeuta (przy niskiej samoocenie często z nurtu poznawczo-behawioralnego) i psychiatra, jeśli pojawi się podejrzenie depresji albo zaburzeń lękowych. Co do skuteczności: w przeglądzie siedmiu badań z udziałem 821 osób programy tygodniowe oparte na modelu Fennell dawały dużą zmianę samooceny przed i po (g = 1,12), a jednodniowe warsztaty dużo mniejszą (g = 0,34). Autorzy podkreślają ograniczenia: brak porównania z grupą kontrolną w analizie, próby z Wielkiej Brytanii, przewaga kobiet, jedna skala pomiaru. Wniosek ostrożny: takie podejście może działać (Kolubinski i in., 2018).

Jestem psychologiem, trenerem i diagnostą inteligencji emocjonalnej, nie psychoterapeutą. Coaching i psychoedukacja pomagają ćwiczyć konkretne umiejętności, ale nie zastępują terapii, a gdy widzę, że potrzebna jest inna pomoc, mówię o tym wprost.

Gdzie szukać wsparcia w Polsce (dane z serwisu gov.pl):

  • 800 70 2222 - Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym, całodobowo i bezpłatnie (centrumwsparcia.pl);
  • 116 123 - telefon dla osób przeżywających kryzys emocjonalny, całodobowo (116sos.pl);
  • 112 - numer alarmowy w zagrożeniu życia, 999 - pogotowie;
  • Centrum Zdrowia Psychicznego - dorośli z obszaru jego działania mogą zgłosić się bez skierowania do punktu zgłoszeniowo-koordynacyjnego;
  • 800 190 590 - Telefoniczna Informacja Pacjenta, gdy nie wiesz, gdzie się zgłosić.

FAQ - najczęstsze pytania o poczucie własnej wartości

Co to jest poczucie własnej wartości?

To ogólna ocena siebie jako człowieka: czy uważasz, że jesteś w porządku i zasługujesz na szacunek, nawet gdy coś Ci nie wychodzi. Skala Rosenberga, jedna z najczęściej używanych miar samooceny, bada je jako pozytywne i negatywne uczucia wobec siebie jako całości.

Czym różni się samoocena od poczucia własnej wartości?

W codziennym użyciu to synonimy, a w badaniach tłumaczy się nimi to samo angielskie "self-esteem". W części opracowań samoocena oznacza ocenę rozumową, a poczucie wartości to, co czujesz, ale to rozróżnienie nie jest jednolite. Od obu pojęć różni się poczucie skuteczności, czyli wiara, że poradzisz sobie z konkretnym zadaniem.

Niskie poczucie własnej wartości - objawy. Po czym je poznać?

Najczęstsze wzorce to surowy wewnętrzny krytyk, odrzucanie komplementów, perfekcjonizm, trudność z mówieniem "nie", unikanie sytuacji ryzykownych, długie przerabianie krytyki i ciągłe porównywanie się z innymi. Jedno takie zachowanie nie jest jeszcze problemem. O wzorcu mówimy, gdy powtarza się i kosztuje Cię realnie.

Skąd bierze się niska samoocena?

Często z wczesnych doświadczeń krytyki, odrzucenia albo porównywania, które układają się w ogólny wyrok o sobie. Model Melanie Fennell zakłada, że podtrzymują go dziś reguły życiowe, negatywne przewidywania i zachowania zabezpieczające. To model kliniczny, nie dowód, że u każdego wygląda to tak samo.

Czy poczucie własnej wartości można zmienić?

Samoocena zmienia się w ciągu życia: średnio rośnie od dzieciństwa do około 60. roku życia (Orth i in., 2018). Programy oparte na modelu Fennell okazały się w przeglądzie z 2018 roku obiecujące, ale to niewielka liczba badań, więc nikt uczciwie nie obieca Ci wyniku.

Czy wysokie poczucie własnej wartości to to samo co narcyzm?

Nie. Zdrowe, wysokie poczucie własnej wartości jest stabilne i nie wymaga zwycięstwa nad innymi. Neff i Vonk (2009) opisali, że samowspółczucie było niezwiązane z narcyzmem, a samoocena miała z nim związek. To dane z kwestionariuszy, opisane przez autorkę koncepcji samowspółczucia.

Czy afirmacje działają na niskie poczucie wartości?

W dwóch eksperymentach Wood, Perunovic i Lee (2009) osoby z niskim poczuciem wartości, które powtarzały "jestem osobą godną miłości", czuły się gorzej niż te, które tego nie robiły. Dlatego plan z tego artykułu zaczyna się od faktów.

Ile trwa budowanie poczucia własnej wartości?

Badania nie podają jednej liczby, która byłaby prawdziwa dla wszystkich. Plan na cztery tygodnie to pierwszy etap, po którym zwykle wiadomo, co działa u Ciebie. Utrwalenie zmiany wymaga więcej czasu niż cztery tygodnie, jak przy każdym nawyku.

Czy niska samoocena to choroba?

Nie, to nie jest rozpoznanie. To cecha, która bywa czynnikiem ryzyka: w przeglądzie 77 badań długoterminowych niższa samoocena przewidywała późniejszą depresję, choć efekt był mały (Sowislo i Orth, 2013).

Niska samoocena - pomoc. Do kogo się zgłosić?

Do psychologa lub psychoterapeuty, a przy podejrzeniu depresji lub zaburzeń lękowych także do psychiatry. W kryzysie zadzwoń pod 800 70 2222 albo 116 123 (całodobowo). Dorośli z obszaru Centrum Zdrowia Psychicznego mogą zgłosić się tam bez skierowania.

Poczucie własnej wartości w praktyce: od czego zacząć jutro

Nie od wielkiego postanowienia. Wieczorem zapisz trzy rzeczy, które dzisiaj Ci się udały, i przy każdej jeden dowód. Pięć minut. Za dwa tygodnie masz materiał, którego krytyk w głowie nie zignoruje.

Poczucie własnej wartości nie wraca po jednym uderzeniu natchnienia. Buduje się je tak jak każdą umiejętność: małymi powtórzeniami, w sytuacjach, które lekko przekraczają komfort, z kimś, kto potrafi powiedzieć "sprawdźmy to", zamiast "uwierz w siebie".

Jeśli wolisz przejść tę drogę w cztery oczy, możesz umówić się na rozmowę wstępną. Sprawdzimy, z czym przychodzisz i czy coaching to właściwe narzędzie. Jeśli nie, powiem Ci wprost, gdzie szukać pomocy.

Źródła

Strony źródłowe sprawdzone w październiku 2026 roku.

  • Orth, U., Erol, R. Y., Luciano, E. C. (2018). Development of self-esteem from age 4 to 94 years: A meta-analysis of longitudinal studies. Psychological Bulletin, 144(10), 1045-1080. boris.unibe.ch
  • Sowislo, J. F., Orth, U. (2013). Does low self-esteem predict depression and anxiety? A meta-analysis of longitudinal studies. Psychological Bulletin, 139(1), 213-240. boris.unibe.ch
  • Baumeister, R. F., Campbell, J. D., Krueger, J. I., Vohs, K. D. (2003). Does high self-esteem cause better performance, interpersonal success, happiness, or healthier lifestyles? Psychological Science in the Public Interest, 4(1), 1-44. doi:10.1111/1529-1006.01431
  • Wood, J. V., Perunovic, W. Q. E., Lee, J. W. (2009). Positive self-statements: Power for some, peril for others. Psychological Science, 20, 860-866. contextualscience.org
  • Kolubinski, D. C., Frings, D., Nikcevic, A. V., Lawrence, J. A., Spada, M. M. (2018). A systematic review and meta-analysis of CBT interventions based on the Fennell model of low self-esteem. Psychiatry Research, 267, 296-305. eprints.kingston.ac.uk
  • Neff, K. D. (2009). The role of self-compassion in development: A healthier way to relate to oneself. Human Development, 52(4), 211-214 (omawia m.in. badanie Neff i Vonk, 2009). PMC
  • Łaguna, M., Lachowicz-Tabaczek, K., Dzwonkowska, I. (2007). Skala samooceny SES Morrisa Rosenberga: polska adaptacja metody. Psychologia Społeczna, 2(2), 164-176. digilab.uwr.edu.pl
  • Bandura, A. (1977). Self-efficacy: Toward a unifying theory of behavioral change. Psychological Review, 84(2), 191-215.
  • Rosenberg, M. (1965). Society and the Adolescent Self-Image. Princeton University Press.
  • Ministerstwo Zdrowia, serwis gov.pl: Gdzie uzyskać pomoc psychologiczną i psychiatryczną
Udostępnij post:

Powiązane posty

Klub Rozwoju Osobistego

Systematyczny rozwój, zadbane emocje, zaspokojona ciekawość i potrzeby intelektualne.
Do tego fajni ludzie!

Chcesz otrzymywać powiadomienia (przypominajki”) o spotkaniach klubowych? Zapisz się poniżej na newsletter: